Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 651 komentarzy

Diabeł tkwi w szczegółach

Pedant - Obraźliwe lub zakłócające komentarze mogą być usunięte dla utrzymania poziomu. Autorzy takich wpisów są zachęcani do ponownego poprawionego wpisu. Każda opinia jest dozwolona jeśli jest wyrażona kulturalnie. Przewlekłe pyskówki nie.

Koneczny revisited. Łacinsko-turańskie oblicze Polski

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Geneza społeczeństw bywa rozmaita. Geneza społeczeństwa polskiego jest szlachecka. W Polsce szlachcic stanowi warstwę najstarszą, pierwotną, bezwarunkowo starszą od ludu wiejskiego." (Koneczny Polskie Logos a Ethos)

Feliks Koneczny - przemówienie na założenie “Towarzystwa Słowiańskiego” w Krakowie, rok 1913:
 
"Punkt ciężkości sprawy słowiańskiej przeniesiony już jest z Rosyi do Austryi. Tu, w Austryi, prawdziwy warstat tej roboty politycznej. Nie Rosya, lecz austryaccy Słowianie są faktycznymi idei słowiańskiej sternikami i wykonawcami. ... Zajmijmy w prądzie słowiańskim stanowisko takie, ażebyśmy mogli dopilnować, iżby on nie był nigdy szkodliwym interesom polskim!... Należy się więc łączyć z tymi, którzy mogą mieć wspólny z nami interes, a to znaczy: ze sprawy polskiej wykuwać ideę słowiańską. Nie zważajmy na to, jak inni tę ideę wypaczają, lecz sami nadawajmy jej kształt właściwy. ... Tak więc należy nawiązać życie współczesne do tradycyi z okresu naszej świetności i utorować dla polskiej myśli politycznej rozległe horyzonty, wskazać ambicyi narodowej i polskim siłom kulturalnym olbrzymie pole działania dla Ojczyzny.
 
https://medianarodowe.com/feliks-koneczny-slowianozawstwo-a-slowianofilstwo/
 
 
 
Przedmowa.

Moim zdaniem, dzieło Konecznego jest deformującym
plagiatem panslawistycznej teorii Nikołaja Danilewskiego (1822 - 1885).
Koneczny pracując dla Austriaków zajmował sie zwalczaniem wpływów
rosyjskiego panslawizmu w Galicji, i w ten sposób poznał tę teorię cywilizacji.

Po  tym jak jego mocodawcy uciekli albo się spolszczyli (w wyniku Wielkiej Wojny), zdecydował się tę znienawidzoną
teorię zawłaszczyć i poddać przeróbce, tak aby pasowała do jego
preferencji politycznych.

Dokonał kilku  modyfikacji. Danilewski wyróznił w Europie dominującą
cywilizację romano-germańską (która przybrała wyraźny kształt w średniowieczu,
oraz nową (dopiero się rodzącą i nie do końca ukształtowaną) cywilizację słowiańską.

Pierwszy zabieg to było rozbicie romano-germańskiej cywilizacji na łacińską
i na germańską, której to drugiej przypisał przynależność do cywilizacji bizantyńskiej.

Potem rozbił słowiańszczyznę na dwa bieguny - szlachetny zachodni w Polsce,
który przypisał do cywilizacji łacińskiej (wyobrażony przez niego jako
galicyjski katolicyzm uwolniony od józefizmu) oraz dziki wschodni na moskiewskiej
Rusi utożsamiony z cywilizacją turańsko-stepową.

Aby uniknąć potrzeby wyjaśniania obecności cech bizantyńskiej autokracji w Moskwie,
po prostu przypisał te cechy Mongołom. No i wszystko pięknie pasowało ;)

Chociaż znalazł gorących wyznawców, którzy występują nawet do dzisiaj,
nie znalazł specjalnego uznania wśród solidnych historyków, którzy uważali
go za tendencyjnego partacza. Czasem jednak zbliżał się trochę do prawdy - np. rozpoznał
stepowe cechy w Sarmatyzmie ;)

Teraz do rzeczy:
===========

Koneczny revisited. Łacińsko-turańskie oblicze Polski
Fox Mulder

Głos Radykalnego Centrum/ Pacyficznych Atlantystów, 23 września 2012
http://foxmulder2.blogspot.com/2012/09/koneczny-revisited-acinsko-turanskie.html


Polska ma podwójny charakter: łacińsko-turański, tak jak Liban podwójny charakter łacińsko-arabski. Ten czynnik decyduje o naszej wyjątkowości umożliwiając m.in. powstanie takiego światowego ewenementu jak sarmatyzm. Zmagania między pierwiastkami łacińskim i turańskim - walka o równowagę - stanowią jedną z osi naszej historii: począwszy od legendy o walce króla Popiela z możnymi. I wbrew temu, co sądzą fanatycy łacińskości, Polska miała się najlepiej zwykle, gdy pierwiastki turańskie sięgały 30-60 proc. w naszym "kotle cywilizacyjnym".

Wielu z Was zapyta pewnie teraz: A co to jest ta cała cywilizacja turańska? To pojęcie wymyślone przez polskiego "naukowca" Feliksa Konecznego na przełomie XIX i XX w. Koneczny był twórcą (moim zdaniem dosyć niedoskonałej) teorii cywilizacji. W swoich pracach dowodził, że najlepszą cywilizacją jest cywilizacja łacińska - oparta na chrześcijaństwie, praworządności, wolnym rynku, samorządności, wolności osobistej i rodzinie. Cywilizacja łacińska oznacza więc w idealistycznej wizji Konecznego: demokratyczną czystą moralnie praworządność, powszechny dobrobyt, brak biurokracji oraz jednorożce hasające po zielonych wzgórzach wraz z półnagimi biuściastymi blond dziewojami. (Niestety, w żadnym z państw cywilizacji łacińskiej nie udało się wprowadzić tego ideału  w życie, tak jak w żadnym z państw socjalistycznych, nie udało się wykorzenić biedy). Według Konecznego złymi cywilizacjami dybiącymi na łacinników były cywilizacje: żydowska, bizantyńska (która zdaniem Konecznego panowała w... Niemczech), oraz turańska. Ta ostatnia jest cywilizacją typową dla ludów Wielkiego Stepu: Hunów, Mongołów, Turków. Jej istotą jest zorganizowanie społeczeństwa na wzór wojskowy, kult wodza, podporządkowanie prawa woli władcy itp. (Koneczny przypisywał też cywilizacji turańskiej cechy, których ona nie miała: np. tłumienie wszelkiej oddolnej inicjatywy, powierzanie myślenia tylko wodzowi, zbiurokratyzowanie. Pytanie tylko: jak stepowe ludy mogły być "zbiurokratyzowane"? W warunkach kiepskiej łączności na kiepsko zaludnionym stepie nie było też możliwe "tłumienie oddolnej inicjatywy przez wodza". W armiach tatarskich nie istniało też coś takiego jak ślepe oglądanie się na wodza, gdyż prowadziłoby to przy ówczesnej technologii do paraliżu decyzyjnego. Tak naprawdę poszczególne oddziały Tatarów wykonywały zadania strategiczne posiadając dużą autonomię operacyjną i taktyczną. To właśnie oddolna inicjatywa dowódców każdego szczebla była premiowana, gdyż zapewniała sukces militarny. Ale Koneczny pisząc o cywilizacji opartej o wzorce wojskowe miał pewnie przed oczyma skretyniałą, zbiurokratyzowaną CK-Armię). Według Konecznego, cywilizacja turańska zadomowiła się w Rosji mieszając się z bizantyńską i wśród Kozaków a do Polski przenikała ze Wschodu i Południa. W XX w. oddany turańskości miał być natomiast obóz piłsudczykowski. Ale czy rzeczywiście turanizm na tym się kończył? Nie. Cała nasza organizacja państwowa od samego początku była bowiem oparta na wzorcach wojskowych. Turanizm był ZAWSZE ważnym elementem polskości.

Pierwotna cywilizacja słowiańska była właśnie cywilizacją turańską. Słowianie przybyli do Europy z azjatyckich stepów, rozlewając się od Lubeki po Peloponez, wycinając po drodze wszystkie ludy, które napotykali, wbijając dzieci na sztachety a  czaszki ich rodziców rozwalając siekierami. Wczesnośredniowieczne społeczeństwo polskie było więc zorganizowane na wzór wojskowy: książę i jego drużyna rezydujący w grodach obronnych, plus wiec wojowników, plus cała reszta pracująca na potrzeby wojska. Wraz z chrześcijaństwem w tryby tej organizacji weszło również duchowieństwo, które zaczęło zmieniać machinę państwową wprowadzając łacińskie wzorce kulturowe i prawne.  Turanizm dawał jednak o sobie od czasu do czasu znać, o czym świadczyła później wyjątkowa na tle reszty Europy siła szlachty a także hetmanów. Nasz system polityczny XVI i XVII w. to właśnie turańsko-łacińskie społeczeństwo wojowników wybierających sobie wodzów na wiecu zwanym elekcją. (Notabene najlepszymi naszymi królami elekcyjnymi byli królowie wojownicy: Batory, Władysław IV i Jan III Sobieski). Ówczesny system zawierał też inny ważny element turańskości wyróżnianej przez Konecznego: daleko posuniętą tolerancję religijną miejscami ocierającą się aż o obojętność wyznaniową.

System zaczął się jednak psuć, gdy szlachta przestała myśleć o wojaczce i zaczęła skąpić grosza na wojsko. Elementy łacińskie wzięły górę i całkowicie załamała się obywatelska, quasi-wojskowa dyscyplina trzymająca dotąd kraj w ryzach - pojawiła się też nietolerancja religijna. (Baj de łej: Kozacy w swym turanizmie wcale nie naśladowali Moskwy, tylko polską szlachtę. Zabrakło im jednak szczypty łacińskości, by ich model społeczny działał). Konsekwencje tego wszyscy znamy: powszechna zdrada i rozbiory. Ale pierwiastki turańskie nie zginęły i pojawiały się w praktycznie wszystkich polskich ruchach niepodległościowych po zaborach. (Dość powiedzieć ile nam przyniosła cywilizacyjnie epopeja napoleońska). I trudno się temu dziwić. Niepodległość mogła wywalczyć tylko organizacja wojskowa i społeczeństwo zorganizowane na wzór wojska. Zwycięski obóz piłsudczykowski, był tak przepełniony turańskością. Podobnie jak cała II RP, która była państwem podporządkowanym wojsku. (Nieprzypadkowo w 1939 r. ludzie się u nas zgłaszali na żywe torpedy - do ataków kamikaze, tak jak Japończycy w 1945 r. !!!!)  Wojsko i wojskowe służby specjalne powstały zanim, nasz kraj odzyskał niepodległość i to one były rdzeniem władzy politycznej, gospodarczej i społecznej w II RP. To jej "tajny puls" (Polecam ten artykuł dra Baliszewskiego). Skutkiem tej wojskowej organizacji było pokolenie "Kamieni na Szaniec" i Polskie Państwo Podziemne - fenomeny, dzięki którym wciąż jesteśmy narodem.

Fenomen ten rozumieli nasi wrogowie. Więc nieprzypadkowo rdzeniem PRL stało się wojsko i wojskowe tajne służby (polecam sztukę "Willa szczęścia" oraz książki "Długie ramię Moskwy" Sławomira Cenckiewicza oraz "Kontrefekt renegata" Daniela Bargiełowskiego. Zwłaszcza dzieło Cenckiewicza wskazuje na ciągłość tej wojskowej organizacji - od Starobielska aż po Smoleńsk). Nieprzypadkowo stały się one spiritus movens transformacji wojskowej, i nieprzypadkowo po 1990 r. aż do 2006 r. nie było żadnej dekomunizacji w wojskowych tajnych służbach. Nie przypadkowo miały one tak silną pozycję w III RP i nieprzypadkowo walka wokół tych instytucji była główną osią zmian w Polsce w latach 2005-2007. A to nas kieruję w stronę nieprzypadkowej "katastrofy" smoleńskiej. Jaki z tego morał: nie odzyskamy Polski działając według łacińskich reguł gry. Polskę może odzyskać tylko instytucja wojskowa lub zbudowana na wzór wojskowy. Tylko turanizm wróci nam Polskę.


Ps. W książce Konecznego "Święci w dziejach narodu polskiego" znalazłem dwa ekstremalne babole totalnie dyskwalifikujące tego endeka jako naukowca. Pomstował on w tym dziełku, że Zakon Krzyżacki nie przyszedł Polsce z pomocą w trakcie najazdu tatarskiego w 1241 r. Tak naprawdę jednak Krzyżacy nam wtedy pomogli. Pod Legnicą, obok księcia Henryka Pobożnego, poległ w mężnej walce ówczesny Wielki Mistrz krzyżacki. Koneczny napisał też, że Węgrów na Nizinę Panońską sprowadził zły niemiecki cesarz, który chciał w ten sposób rozdzielić Słowian. Za takie stwierdzenie, każdy hungarysta, z Jerzym Robertem Nowakiem na czele powinien Konecznemu sprzedać kopniaka w jaja.
 
==========================================
 
(Koneczny wspomniany w sekcji 3)

==  1.

"Panslawistą, który wywarł jednak największe piętno na początkach rosyjskiej geopolityki był Mikołaj Danilewski (1821-1885). Jego myśl cały czas jest żywa we współczesnej Rosji i stanowi nieodłączny element większości rosyjskich podręczników do geopolityki.

Badacz ten był prekursorem nie tylko w Rosji, ale i w Europie podejścia cywilizacyjnego w badaniach historycznych. Można go uważać za ojca rosyjskiej nauki o cywilizacji.

[...]

 W swoich rozważaniach rosyjski myśliciel dokonał syntezy historyczno-geograficznej, wyodrębniając w rozwoju ludzkości główne „typy kulturowo-historyczne” (takim mianem określał cywilizacje). Dowodził, że rozwój ludzkości jest powodowany przez powstawanie, rozwój i upadek cywilizacji oraz tarcia między nimi. Jego zdaniem, najważniejsze wydarzenia dziejowe miały swój wyraźny kontekst kulturowy. Największe cywilizacje tworzyły zaś imperia.
 
Za główne wyznaczniki cywilizacji uważał cztery obszary: religię, kulturę, ustrój polityczny i ustrój społeczno-ekonomiczny. Podkreślał, że nauka nie może być synonimem cywilizacji. Kładł nacisk na znaczenie czynników duchowych i psychologicznych oraz znaczenie tradycji w rozwoju społeczeństw. Rosyjski intelektualista wskazywał, iż rozwój dziejowy zachodzi poprzez tarcie i walkę między cywilizacjami. Wyprzedził tutaj rozważania Majewskiego, Spenglera, Toynbee’ego, Konecznego czy Huntingtona.
 
Danilewski w swojej pracy wymieniał jedenaście podstawowych typów kulturowo-historycznych, jakie rozwinęły się w dziejach: chiński, indyjski, egipski, starosemicki (nazywany także chaldejskim lub asyryjsko-babilońsko-fenickim), nowosemicki (arabski), hebrajski, irański, grecki, rzymski, romano-germański i słowiański (zob. rys. poniżej). To w ramach tych cywilizacji, według Danilewskiego, rozwijał się główny nurt dziejów ludzkości. Wyróżniał jeszcze dwa typy, które nie wykształciły się w sposób pełny: peruwiański i meksykański (sprzed europejskiej kolonizacji)."

Myśl geopolityczna Mikołaja Danilewskiego
dr Leszek Sykulski
http://geopolityka.net/rosja-w-europie-czy-przeciw-europie-mysl-geopolityczna-mikolaja-danilewskiego/

== 2.

"Pierwszą z nich [wielkich teorii cywilizacjonistycznych] stworzył Mikołaj Danilewski. Głosiła ona, że nie da się stworzyć ogólnej chronologii różnych cywilizacji, gdyż nie ma takiego zdarzenia, które byłoby tak samo ważne dla całej ludzkości. Każda cywilizacja powstaje w inny sposób, sama się rozwija i kształtuje własne wartości, a następnie przemija. Można zatem wyróżnić trzy typy podmiotów historycznych: pozytywne ( plemiona, które stworzyły wielkie cywilizacje), negatywne (plemiona, które doprowadzały do upadku wielkich cywilizacji), oraz ludy pozbawione kreatywności, pasywne, z tendencją do rozpraszania się."

Anna Bogusławska, Analiza teorii cyklicznych
www.ebadania.pl/reports/5690/TPS.docx

== 3.

"Dla zneutralizowania oddziaływania Rosji na słowiańszczyznę zachodnią i południową,
wspomniany już wielki polski myśliciel Marian Zdziechowski wspólnie z Marianem Sokołowskim
założyli w Krakowie tzw. Klub Słowiański oraz rozpoczęli wydawanie pisma „Świat Słowiański”, w
którym zamieszczano artykuły poświęcone problematyce słowiańskiej. W czasopiśmie tym działał również Feliks Koneczny [1862–1949], który w późniejszym czasie wiele pisał o zróżnicowaniach cywilizacyjnych świata."

Piotr Eberhardt: Rosyjski panslawizm jako idea geopolityczna
http://geopolityka.net/rosyjski-panslawizm-jako-idea-geopolityczna/
 

====
 
Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!
 
===================================
Nowe uzupełnienie:
 
Wreszcie znalazłem przyzwoitą wzmiankę po polsku.
 
Wszyscy co znają Konecznego, mogą zobaczyć skąd ten mierny dziennikarz wziął pomysł na "swoją" teorię
cywilizacji.
 
Wreszcie znalezłem dowód i to po polsku:
 
[,,,]
 
Panslawistą, który wywarł jednak największe piętno na początkach rosyjskiej geopolityki był Mikołaj Danilewski (1821-1885). Jego myśl cały czas jest żywa we współczesnej Rosji i stanowi nieodłączny element większości rosyjskich podręczników do geopolityki.
 
Badacz ten był prekursorem nie tylko w Rosji, ale i w Europie podejścia cywilizacyjnego w badaniach historycznych. Można go uważać za ojca rosyjskiej nauki o cywilizacji. Co ciekawe, Danilewski nie posiadał formalnego wykształcenia humanistycznego. Studiował nauki przyrodnicze na Uniwersytecie Sankt-Petersburskim, z których doktoryzował się w 1849 r. Po spędzeniu kilku miesięcy w więzieniu za udział w opozycyjnym wobec caratu akademickim kółku dyskusyjnym, zajął się badaniami geograficznymi, za które otrzymał nagrodę, a później złoty medal Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego. W swoich wczesnych pracach zajmował się najpierw botaniką, by później podjąć badania klimatologiczne, etnograficzne, i wreszcie cywilizacyjne.
 
Cywilizacje jako motor napędowy dziejów
Mikołaj Danilewski stworzył spójną doktrynę ideologii panslawistycznej. Swoje credo przedstawił w książce pt. „Europa i Rosja”, wydawanej najpierw w odcinkach w piśmie „Zorya” („Świt”), a następnie jako publikacja zwarta w roku 1871. Od tego czasu miała kilka wydań, a także wznowienia po 1991 r. Można ją śmiało określić, jeśli nie jako „biblię”, to na pewno „katechizm” panslawizmu i jedną z najważniejszych rosyjskich publikacji geopolitycznych II połowy XIX wieku. Tym jednak obszarem, który przyniósł Danielewskiemu trwały wkład w naukę światową były badania nad cywilizacjami.
 
W swoich rozważaniach rosyjski myśliciel dokonał syntezy historyczno-geograficznej, wyodrębniając w rozwoju ludzkości główne „typy kulturowo-historyczne” (takim mianem określał cywilizacje). Dowodził, że rozwój ludzkości jest powodowany przez powstawanie, rozwój i upadek cywilizacji oraz tarcia między nimi. Jego zdaniem, najważniejsze wydarzenia dziejowe miały swój wyraźny kontekst kulturowy. Największe cywilizacje tworzyły zaś imperia.
 
Za główne wyznaczniki cywilizacji uważał cztery obszary: religię, kulturę, ustrój polityczny i ustrój społeczno-ekonomiczny. Podkreślał, że nauka nie może być synonimem cywilizacji. Kładł nacisk na znaczenie czynników duchowych i psychologicznych oraz znaczenie tradycji w rozwoju społeczeństw. Rosyjski intelektualista wskazywał, iż rozwój dziejowy zachodzi poprzez tarcie i walkę między cywilizacjami. Wyprzedził tutaj rozważania Majewskiego, Spenglera, Toynbee’ego, Konecznego czy Huntingtona.
 
Danilewski w swojej pracy wymieniał jedenaście podstawowych typów kulturowo-historycznych, jakie rozwinęły się w dziejach: chiński, indyjski, egipski, starosemicki (nazywany także chaldejskim lub asyryjsko-babilońsko-fenickim), nowosemicki (arabski), hebrajski, irański, grecki, rzymski, romano-germański i słowiański (zob. rys. poniżej). To w ramach tych cywilizacji, według Danilewskiego, rozwijał się główny nurt dziejów ludzkości. Wyróżniał jeszcze dwa typy, które nie wykształciły się w sposób pełny: peruwiański i meksykański (sprzed europejskiej kolonizacji). Należy podkreślić, że cywilizację słowiańską uważał również za nie w pełni wykształconą, będącą bowiem dopiero na początku określania swoich ram.
 
W tworzeniu się cywilizacji rosyjski filozof dostrzegał pewne prawidłowości, takie jak powstawanie w obrębie jednej grupy językowej, tworzenie oryginalnych ram światopoglądowych, tworzenie ich przez niezależne ośrodki polityczne czy fakt, że cywilizacja jest zawsze tworem ponadnarodowym i tworzy się poprzez związki różnych państw.
 
Autor „Rosji i Europy” wychodził z założenia, które dziś można by nazwać cywilizacyjnym policentryzmem. Sprzeciwiał się dominacji jednego typu kulturowo-historycznego. Był zwolennikiem zróżnicowania cywilizacyjnego świata. W swojej książce koncentrował się głównie na przeciwstawieniu sobie dwóch typów kulturowo-historycznych: romano-germańskiego i słowiańskiego. Danilewski wychodził z założenia, że cywilizacja słowiańska dopiero zaczyna się kształtować i nabierze ostateczną formę dopiero w starciu z cywilizacją europejską.
 
[...]
 
http://geopolityka.net/rosja-w-europie-czy-przeciw-europie-mysl-geopolityczna-mikolaja-danilewskiego
 
 


 

KOMENTARZE

  • No dobrze, ale o co chodzi
    jakby można było prosić w kilku zdaniach, bo nie wiem, co jest cytatem, co żartem a co pisane na serio

    pozdr
  • PS
    dzięki za przypomnienie Danilewskiego - gość bresze jak mało kto,ale znac nalezy
  • @MacGregor 14:23:04
    "gość bresze jak mało kto"

    Jeśli można, to proszę rozwinąć i uzasadnić (najlepiej od siebie).

    Danilewskiego trudno znaleźć, chociaż to on pierwszy stworzył teorię wielości cywilizacji, na długo przed Spenglerem, Koneczny, Huntingtonem. (Koneczny uczył się jego teorii, gdy ją zwalczał jako polemiczny dziennikarz za Austriaków)
  • @Pedant 15:00:00
    uzasadnienie na kiedy indziej.

    nie wiem, czy czasem Kolega nie przytoczył tej opinii u mnie w komentarzu, jakoby Koneczny był tylko plagiatorem, a i to niedokładnym Danilewskiego.
    na tej samej zasadzie Kopernik był plagiatorem Ptolemeusza i tak samo nie dokładnym.

    (rzeczywistym plagiatorem Konecznego i w istocie niedouczonym był Huntington, mylący cywilizacje z religią)

    pozdr
  • @MacGregor 15:19:22
    "uzasadnienie na kiedy indziej"

    Chętnie przeczytam.
  • krzyżacy pod Legnicą
    czy chodzi o ten fragment książki Konecznego:

    "A gdzież byli wówczas Krzyżacy? Czyż nie było ich obowiązkiem spełnić ślub zakonu rycerskiego i
    bronić chrześcijan Polaków przeciwko pogańskim najeźdźcom? Im przypadałoby miejsce pierwsze,
    jako stałemu wojsku krzyżowemu! A wojskiem byli dobrym, gdyż rozporządzali najlepszą w całej
    Europie techniką wojskową. Ale na próżno wzywał ich papież Aleksander IV, żeby spieszyli na pomoc
    Polsce i Węgrom. Nie ruszyli się"

    a propos:

    "Pod Legnicą, obok księcia Henryka Pobożnego, poległ w mężnej walce ówczesny Wielki Mistrz krzyżacki" - któryż to Wielki Mistrz zginął w meznej walce? jeden zmarł w 1240, jego anstępca w 1244, więc cos mi tu Kolega fantazjuje ;)

    pozdr
  • @MacGregor 15:19:22
    "na tej samej zasadzie Kopernik był plagiatorem Ptolemeusza"

    No chyba nie, jeśli już to nawiązywał matematycznie do Arystarcha z Samos, Mikołaja z Oresme i Mikołaja z Kuzy.
  • @Pedant 15:38:02
    "No chyba nie, jeśli już to nawiązywał matematycznie do Arystarcha z Samos" - co racja, to racja.

    Ale wiadomo, o co mi chodzi - teoria Konecznego jest akurat tak swoista, że doprawdy trudno mówić o plagiacie (Koneczny zrywa z analogiami biologicznymi, z teorią rozwoju cykliczngo itd).

    Koneczny tak samo ściągal z poprzedników, jak Einstein z Newtona - no tak i jest juz poces rozwoju nauk.

    Koneczny deformuje newtona, jak Koneczny deformuje Danilewicza - chyba dobrze, zwłaszcza, iz w tym przypadku deformacja deformacji wydała dobre owoce.

    Jednym z najwazniejszych osiągnięc Konecznego był podział cywilizacji wg ich stosunku do pojec podstawowych (słynny kwinkunks - czy wystarczający, to inna.
    danilewicz, poza rosyjskim iperializmem, podśmierduje mi jakims mistycznym rasizmem, który dziś odżywa w formie "nosiciele słowiańskiej haplogrupy łączcie się"

    pozdr

    PS

    jakw ztym walecznym Mistrzem pod legnica - wypadąłoby wkońcu sprostować ....
  • @MacGregor 15:50:20
    miao byc 'Einstein deformuje Newtona"
  • @MacGregor 15:50:20
    "danilewicz, poza rosyjskim iperializmem, podśmierduje mi jakims mistycznym rasizmem, który dziś odżywa w formie "nosiciele słowiańskiej haplogrupy łączcie się"

    Czytał Pan Danilewskiego? Niestety bardzo mało wzmianek o nim jest po polsku, zwykle raczej wrogich i powierzchownych, i krótkich, bez merytorycznej krytyki.

    Ciekawe, że o Danilewskim dowiedziałem się analizując Konecznego.
    Otóż zacząłem szukać źródeł idei Konecznego zaczynając od jego biografii intelektualnej, przed ogłoszeniem jego teorii.

    Co odkryłem, to że za czasów austriackich zajmował się jako dziennikarz zwalczaniem Danilewskiego. Przecież nie mógł zwalczać tego Rosjanina bez zapoznania się z nim.

    Po tym jak Austro-Węgry się zaczęły rozpadać, nagle jak Atena z głowy Zeusa wyskoczyła nagle nowa teoria cywilizacji !

    Szukam więcej o Danilewskim aby móc te dwie teorie porównać. Z takiego porównania będę mógł wyciągnąć definitywne wnioski. Niestety to wymaga dużo czasu i wysiłku :(
  • @MacGregor 15:19:22
    "jakoby Koneczny był tylko plagiatorem, a i to niedokładnym Danilewskiego"

    Wreszcie znalazłem przyzwoitą wzmiankę po polsku.

    Wszyscy co znają Konecznego, mogą zobaczyć skąd ten mierny dziennikarz wziął pomysł na "swoją" teorię
    cywilizacji.
    Wreszcie znalezłem dowód i to po polsku:

    [...]

    Panslawistą, który wywarł jednak największe piętno na początkach rosyjskiej geopolityki był Mikołaj Danilewski (1821-1885). Jego myśl cały czas jest żywa we współczesnej Rosji i stanowi nieodłączny element większości rosyjskich podręczników do geopolityki.
    Badacz ten był prekursorem nie tylko w Rosji, ale i w Europie podejścia cywilizacyjnego w badaniach historycznych. Można go uważać za ojca rosyjskiej nauki o cywilizacji. Co ciekawe, Danilewski nie posiadał formalnego wykształcenia humanistycznego. Studiował nauki przyrodnicze na Uniwersytecie Sankt-Petersburskim, z których doktoryzował się w 1849 r. Po spędzeniu kilku miesięcy w więzieniu za udział w opozycyjnym wobec caratu akademickim kółku dyskusyjnym, zajął się badaniami geograficznymi, za które otrzymał nagrodę, a później złoty medal Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego. W swoich wczesnych pracach zajmował się najpierw botaniką, by później podjąć badania klimatologiczne, etnograficzne, i wreszcie cywilizacyjne.

    Cywilizacje jako motor napędowy dziejów
    Mikołaj Danilewski stworzył spójną doktrynę ideologii panslawistycznej. Swoje credo przedstawił w książce pt. „Europa i Rosja”, wydawanej najpierw w odcinkach w piśmie „Zorya” („Świt”), a następnie jako publikacja zwarta w roku 1871. Od tego czasu miała kilka wydań, a także wznowienia po 1991 r. Można ją śmiało określić, jeśli nie jako „biblię”, to na pewno „katechizm” panslawizmu i jedną z najważniejszych rosyjskich publikacji geopolitycznych II połowy XIX wieku. Tym jednak obszarem, który przyniósł Danielewskiemu trwały wkład w naukę światową były badania nad cywilizacjami.

    W swoich rozważaniach rosyjski myśliciel dokonał syntezy historyczno-geograficznej, wyodrębniając w rozwoju ludzkości główne „typy kulturowo-historyczne” (takim mianem określał cywilizacje). Dowodził, że rozwój ludzkości jest powodowany przez powstawanie, rozwój i upadek cywilizacji oraz tarcia między nimi. Jego zdaniem, najważniejsze wydarzenia dziejowe miały swój wyraźny kontekst kulturowy. Największe cywilizacje tworzyły zaś imperia.

    Za główne wyznaczniki cywilizacji uważał cztery obszary: religię, kulturę, ustrój polityczny i ustrój społeczno-ekonomiczny. Podkreślał, że nauka nie może być synonimem cywilizacji. Kładł nacisk na znaczenie czynników duchowych i psychologicznych oraz znaczenie tradycji w rozwoju społeczeństw. Rosyjski intelektualista wskazywał, iż rozwój dziejowy zachodzi poprzez tarcie i walkę między cywilizacjami. Wyprzedził tutaj rozważania Majewskiego, Spenglera, Toynbee’ego, Konecznego czy Huntingtona.

    Danilewski w swojej pracy wymieniał jedenaście podstawowych typów kulturowo-historycznych, jakie rozwinęły się w dziejach: chiński, indyjski, egipski, starosemicki (nazywany także chaldejskim lub asyryjsko-babilońsko-fenickim), nowosemicki (arabski), hebrajski, irański, grecki, rzymski, romano-germański i słowiański (zob. rys. poniżej). To w ramach tych cywilizacji, według Danilewskiego, rozwijał się główny nurt dziejów ludzkości. Wyróżniał jeszcze dwa typy, które nie wykształciły się w sposób pełny: peruwiański i meksykański (sprzed europejskiej kolonizacji). Należy podkreślić, że cywilizację słowiańską uważał również za nie w pełni wykształconą, będącą bowiem dopiero na początku określania swoich ram.
    W tworzeniu się cywilizacji rosyjski filozof dostrzegał pewne prawidłowości, takie jak powstawanie w obrębie jednej grupy językowej, tworzenie oryginalnych ram światopoglądowych, tworzenie ich przez niezależne ośrodki polityczne czy fakt, że cywilizacja jest zawsze tworem ponadnarodowym i tworzy się poprzez związki różnych państw.

    Autor „Rosji i Europy” wychodził z założenia, które dziś można by nazwać cywilizacyjnym policentryzmem. Sprzeciwiał się dominacji jednego typu kulturowo-historycznego. Był zwolennikiem zróżnicowania cywilizacyjnego świata. W swojej książce koncentrował się głównie na przeciwstawieniu sobie dwóch typów kulturowo-historycznych: romano-germańskiego i słowiańskiego. Danilewski wychodził z założenia, że cywilizacja słowiańska dopiero zaczyna się kształtować i nabierze ostateczną formę dopiero w starciu z cywilizacją europejską.
    [...]
    http://geopolityka.net/rosja-w-europie-czy-przeciw-europie-mysl-geopolityczna-mikolaja-danilewskiego
  • @MacGregor 15:50:20
    "teoria Konecznego jest akurat tak swoista, że doprawdy trudno mówić o plagiacie"

    Bardzo "swoista" doprawdy, evidentna propoagandowo przekręcona kopia Danllewskiego. Pokazałem to w poprzedniej wiadomości.
  • @Pedant 01:53:09
    Szanowny Autorze, pisanie krytycznie o Konecznym jest dzisiaj niepoprawne politycznie. Koneczny stał się tak popularny, wręcz modny, że nawet autorzy przepisu na sałatkę obiadową powołują się na Konecznego. Gratuluję samodzielnego myślenia i tego, że potrafił Pan przeciwstawić odruchowi stadnemu, któremu uległo wielu publicystów.
  • Nie jestem zwolennikiem Danilewskiego!
    Widzę, że wielu wpada w koleiny doktrynerskich sporów, więc jestem zmuszony do udzielenia wyjaśnienia.

    Otóż NIE JESTEM wyznawcą żadnej z cywilizacjonistycznych teorii. Ani Spenglera (którego czytałem z fascynacją) ani Huntingtona ani innych.

    Konecznego czytałem pierwszego (już na początku lat 1970.), z wielkim zainteresowaniem chociaż od początku widziałem jego tendencyjność.

    Co do Danilewskiego, to go nie czytałem bo jest niedostępny! Zrekonstruowałem go trochę na własny użytek, po częsci na podstawie zjadliwych napaści jego wrogów, oraz poprzez analizę topornych deformacji jego plagiatora Konecznego i nielicznych słowianofili.

    Martwią mnie szkody jakie Koneczny wyrządza, zamykając patriotycznie nastawionych ludzi w narcystycznej zaściankowości, pogardzie dla innych i samo-uwielbieniu.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031