Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1 post 352 komentarze

Moje komentarze

  • Skąd przyszła zaraza?
    W roku 1347, Złota Orda nieskutecznie próbowała zdobyć greckie i włoskie miasta na Krymie.

    Kluczowym punktem była bogata Jaffa. Gdy zaraza zawleczona przez Mongołów/Tatarów dotarła do miasta (możliwe że wprowadzona przez zakażone zwłoki wrzucane za pomocą katapult) grupa kupców uciekła na statkach docierając do Konstantynopola. Stąd Czarna Śmierć rozeszła się poprzez handlowe porty po Europie.



    http://madefrom.com/history/wp-content/uploads/sites/6/2015/01/map-plague1.jpg
    Jan Długosz: Pomory SŁOWIAN sprowadzone przez żydów
  • Unia Brzeska
    "Owszem, Radziejowski dokonał zdrady stanu, ale zdrady stanu dokonali też biskupi, którzy poważyli zasadę wolności religijnej i (i inne tez kwestie) odrzucili równość pozycji kleru prawosławnego.
    Proces długi o narastających skutkach - w postaci buntu Chmielnickiego."

    Gorzej, kler prawosławny de facto został zdelegalizowany, szlachta prawosławna pozbawiona tytułów, a wierni wyjęci spod prawa.

    Dzieki Piotrowi Skardze i Zygmuntowi III, państwo wypowiedziało wojne połowie ludności, zajmującej większą część tterytorium. Doliczyć wykształconych protestanckich mieszczan i szlachtę i recepta na zapaść była gotowa.

    Po Unii Brzeskiej (1596) nic ze szlachetnej Konfederacji Warszawskiej (1573) nie zostało.
    Co zniszczyło imperium Sarmatów?
  • @Wrzodak Z. 21:31:50
    "bolszewik Targalski"

    Jaki tam z niego bolszewik.
    Macierewicz poleciał
  • @Husky 17:40:59
    "Odejście ministrow, w tym Macierewicza otwiera nowe perspektywy i zabiera amunicję opozycji."

    Ja osobiście, cieszę się najbardziej z odejscia Szyszki. No i Radziwiłła.

    Ochrona przyrody i ludzkiego zdrowia jest bliska mojemu sercu.
    Rekonstrukcja bez zaskoczeń?
  • @Zbigniew Jacniacki 14:35:46
    Chętnie Panu odpowiem.
    Proszę jednak o wskazówki :
    1. jaką miarę lepszości ma Pan na myśli ?
    2. czy "co "- przedmiot wiary , to rzecz , np. księga. relikwia, obraz, ,
    obrzęd, autorytet urzędu, przepisy prawa...?


    Co, mam Panu pisać cały esej? Był Pan w tych swoich Indiach chociaż raz?
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Zbigniew Jacniacki 13:50:20
    "Proszę podać coś lepszego."
    Lepszego w czym ?

    W co Pan wierzy?
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Zbigniew Jacniacki 12:15:54
    Jeżeli coś się podoba cesarzowi Konstantemu a później papieżom, to jest "prawdą"...

    Mnie przekonuje treść Ewangelii i reszty Nowego Testamentu. Proszę podać coś lepszego.

    "Prawda mówi na dnie serca bez zgiełku słów", jak powiedział Augustyn.
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Zbigniew Jacniacki 11:01:44
    "Jeżeli przyjąć podejście naukowe, to powstają pytania , jakie są mocne HISTORYCZNE badania, że Jezus żył,nauczał, umarł i zmartwychwstał
    w Palestynie?"

    Dowiódł Pan logicznie, że był indyjskim buddystą. Dodam jeszcze za Mormonami, że udał się także do Ameryki Północnej. ;)
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Zbigniew Jacniacki 10:09:19
    "Tam Nicolas Notovitch, Nicholas Roerich i Swami Abhedananda oglądali starożytne manuskrypty dokumentujące życie Jezusa w Indiach i Tybecie...."

    Miliony Nestorian żył na wschodzie, dotarli nawet do Chin. Zapewne pod ich wpływem rozwinęły się te mnisze legendy.

    Taki Roerich był okultystą i wyznawcą teozofi co szukał mitycznego królewstwa Szambala ukrytego na wschodzie. Tak jak to czynili narodowi socjaliści.
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Pedant 10:06:59
    Uzupełnienie: gdy Judea była pod panowaniem Seleucydów. Aleksandria należała do Ptolemeuszy.
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:04:45
    "Nie wymieniam nazwisk władców (Filadelfus), ale właśnie z wskazanych względów to tłumaczenie zostało zrobione."

    Król Filadelfus był hojnym sponsorem uczoności. Zasłużył się też w rozwoju Biblioteki Aleksandryjskiej. Jego państwo było bardzo bogate.
    Ewangelia a Biblia (2)
  • Rzymska okupacja?
    LXX była tłumaczona na długo przed przybyciem Rzymian, pod panowaniem Seleucydów, i nawet przed odrodzeniem się niepodległego państwo żydowskiego rządzonego przez Machabejczyków.
    Ewangelia a Biblia (2)
  • Kto sponsorował LXX?
    Hellenistyczny król Egiptu Filadelfus, który dbał o kulturę i religię swoich poddanych. Znamy to z różnych źródeł, między innymi od Filona z Aleksandrii.

    Szlak Jedwabny był utrzymywany przez bogacące się na nim państwa Azji Srodkowej i pogranicza Chin.
    Ewangelia a Biblia (2)
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:41:11
    pańskie powołanie się na św. Pawła jest tu przykładem judaizacji zaczętej u zarania. ... tu wchodzi rozumienie wiary w duchu żydowskim ... jak jest to właściwy dla judaizmu, to nie oznacza, że i dla nas. Właśnie na takim utożsamianiu (nieuprawnionym) polega judaizowanie.


    Św. Paweł: "Wiara jest hipostazą (subsystencją) tego co na co mamy nadzieję, prezentacją tego co niewidzialne"

    1. Co w tym się Panu nie podoba? Czym jest wiara wg Pana?

    2. Czym ma być ta nieżydowska wiara, skąd się wywodzi?
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:41:11
    "A tu mamy ileś tam nurtów religijnych judaizmu i Pan twierdzi, że jeden z nich jest właściwy. Tu zgoda. Tyle, że jak jest to właściwy dla judaizmu, to nie oznacza, że i dla nas. Właśnie na takim utożsamianiu (nieuprawnionym) polega judaizowanie."

    Jeżeli wiara chrześcijańska nie jest kontynuacją wiary Abrahama i Proroków to jest to wiara fałszywa.

    Jeśli natomiast Judaizm talmudyczny jest kontynuacją wiary Abrahama i Proroków to albo wiara Abrahama i Proroków jest błędna albo sprawiedliwi powinni nawrócić się na ten Judaizm.

    Struktury logicznej powyższego nie będę objaśniał aby nie obrażać inteligencji czytelników.
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)
  • @Oscar 10:01:29
    "To takie infantylne, dziecinne.. dzieci tak mają (wiara w bajki) .. i to jest ich prawo.. ale dorośli ? Nie umiem tego zrozumieć."

    Jest taki fajny tekst, gdzie to jest wyjaśnione:

    =============

    Boże Narodzenie
    o. Aleksander Schmemann


    Jeszcze jedno Boże Narodzenie, jeszcze jeden dowód, że nie został zapomniany w świecie Ten, którego przyjście do ludzi na zawsze związane jest ze słowami anielskiej pieśni: sława w wysznich Bogu i na ziemli mir, w czełowiecech błagowolenije. Chwała, pokój, przychylność – to potrójne marzenie, potrójne pragnienie człowieka, które pozostało niezaspokojone. Chwała znaczy radość, zachwyt, pełnia życia. Pokój – zaprzestanie wrogości i walki, przychylność – znaczy wszechogarniającą miłość, zaufanie i jedność. Niestety, ani chwały, ani pokoju, ani przychylności nie ma na ziemi, a jeśli się zdarzają, to rzadko. Są zamieniane, ale po tej zamianie jeszcze straszniejsze, jeszcze chłodniejsze i nieludzkie staje się życie. Chwała jest zamieniana na ordynarną siłę, pokój na pobrzękiwanie broni, przychylność na przemoc wszechogarniających, ale pustych ideologii. I mimo wszystko ludzie w dalszym ciągu czekają, wierzą, nie tracą nadziei.


    Jeśli cokolwiek triumfuje na ziemi, to wiara, że takie życie nie jest prawdziwe, a to prawdziwe powinno być urządzone w inny sposób, mieć w sobie światło prawdziwej chwały, prawdziwego pokoju, prawdziwej przychylności. Ludzie w różny sposób formułują tę wiarę, ale żyć bez niej nie mogą. Innymi słowy, człowiek nie zgadza się z takim pomniejszeniem swego obrazu, który się mu z zewnątrz narzuca, ze sprowadzeniem jego życia do zewnętrznych osiągnięć, o których opowiadają bezduszni ideologowie. I symbolem jego wiary, nadziei i oczekiwania jest Boże Narodzenie. Przychodzi każdego roku w zimowej ciszy i ciemności, zapalając w ludziach światło tajemniczej, niewyjaśnionej radości.


    Racjonalista może powiedzieć: „Co za głupstwo! Czyżby ludzie wciąż jeszcze wierzyli w aniołów, gwiazdę, pieczarę?”. Powtarza to także na łamach prasy, latami i dziesięcioleciami, i cały czas ma nadzieję, że ludzie przestaną w końcu wierzyć w Boże Narodzenie i zajmą się „poważnymi” sprawami. Ale wychodzi na to, że ludzie w dalszym ciągu wierzą w Boże Narodzenie, a wszystkowiedzącemu racjonaliście – nie. Ten wszystkowiedzący bardzo chciałby wypędzić ze świata nie tylko Boże Narodzenie, ale nawet poezję, muzykę i wszystko co wiąże się ze sztuką podporządkować swoim racjonalnym planom. Ale nic z tego nie wychodzi. Ludzie, podobnie jak tysiąc lat wcześniej, płaczą, śmieją się, cierpią i cieszą się, kochają i modlą się i o wszystkim tym mówi, we wszystkim tym pomaga im poezja, muzyka, sztuka, a przede wszystkim tajemnicze słowo „Bóg”.


    Jeśli Boże Narodzenie byłoby tylko bajką, tylko poetyckim mitem, nie wytrzymałoby naporu „rzeczywistego życia” i umarło. Ale za tą „bajką”, za tym „mitem” stoi coś innego i my o tym wiemy. W Dzieciątku, spokojnie leżącym na rękach Matki pośród pastuszków i zwierząt, dostrzegamy ukrzyżowanego Bogoczłowieka. Słyszymy Jego słowa: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34, J.19,6), słyszymy okrzyki: Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go (Łk 23,21), doświadczamy ciemności jego samotnego cierpienia. Tak, na chwałę, pokój i przychylność, które wraz z Nim przyszły, ludzie do tej pory odpowiadają zdradą i ukrzyżowaniem. Ale czy można usunąć z pamięci ludzkiej ten jedyny na świecie obraz, tę jedyną w historii drogę od Betlejem do Golgoty, a następnie do wszystko zwyciężającej radości Zmart-wychwstania?


    Kiedyś w starożytności święto Bożego Narodzenia także nazywane było Paschą, a słowo „pascha” oznacza „przejście”. Bowiem Boże Narodzenie jest też o przejściu, o wiecznym podążaniu człowieka do chwały, pełni, zwycięstwa. Pora zrozumieć, że Bóg nie jest filozoficznym stwierdzeniem, nie matematyczną wykładnią, że wszystkie spory o Niego w oparciu o „naukowe rozważania” to strata czasu. Pora zrozumieć, że Bóg to Ten, kto objawia mi się, zwraca się ku mnie całą prawdą, całą mocą, całym światłem Bożego Narodzenia i Paschy, betlejemskiej gwiazdy i nocy na Golgocie, Krzyża i Zmartwychwstania. I od tej pory, kiedy przyszło na świat to Dzieciątko, od tej pory, kiedy wiemy o Nim wszystko to co wiemy, od tej pory, gdy stale widzimy Jego Oblicze, słyszymy Jego głos, Bóg dla nas nie jest dowodem, wywodem a doświadczeniem i doświadczenia tego nie sposób zniszczyć.


    Mędrcy ze Wschodu, którzy doszli do domu w poszukiwaniu Prawdy, w odpowiedzi na to poszukiwanie byli świadkami tajemniczego wydarzenia, które zmieniło bieg historii ludzkości. Ale przecież i nam przykazano szukać. I każdy kto szuka, kto nie może zadowolić się tanimi odpowiedziami, kto jest w stanie odróżniać niebiańską drogę gwiazdy, dojdzie do tej nocy, kiedy zajaśniało światło chwały Bożej, kiedy zagrzmiała nad światem anielska pieśń i przyszedł na świat Bóg, który pokazał człowiekowi prawdziwy cel jego życia.




    http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=3570&id=2
    tłum. Ałła Matreńczyk
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)
  • @Oscar 07:14:23
    "Przejście od skali mikromikro do skali makro w jednej teorii jest bardzo trudne.
    Łatwiejsza droga to piramida teorii sprzężonych w której każda działa w swojej skali i jest spójna z teoriami sąsiadującymi (na skali zjawisk)."

    Tak funkcjonuje biologia - ukryta królowa nauk ;)
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)
  • @Oscar 07:20:01
    "Różne są "byty energetyczne"

    Jest i taki:

    ====================

    Szedł po świecie Bajdała,

    Co go wiosna zagrzała -

    Oprócz siebie - wiódł szkapę, oprócz szkapy - wołu,

    Tyleż tędy, co wszędy, szedł z nimi pospołu.



    Zachciało się Bajdale,

    Przespać upał w upale,

    Wypatrzył zezem ściółkę ze mchu popod lasem,

    Czy dogodna dla karku - spróbował obcasem.



    Poległ cielska tobołem

    Między szkapą a wołem,

    Skrzywił gębę na bakier i jęzorem mlasnął

    I ziewnął wniebogłosy i splunął i zasnął.



    Nie wiadomo dziś wcale,

    Co się śniło Bajdale?

    Lecz wiadomo, że szpecąc przystojność przestworza,

    Wylazł z rowu Dusiołek, jak półbabek z łoża.



    Pysk miał z żabia ślimaczy -

    (Że też taki żyć raczy!) -

    A zad tyli, co kwoka, kiedy znosi jajo.

    Milcz gębo nieposłuszna, bo dziewki wyłają!



    Ogon miał ci z rzemyka,

    Podogonie zaś z łyka.

    Siadł Bajdale na piersi, jak ten kruk na snopie -

    Póty dusił i dusił, aż coś warkło w chłopie!



    Warkło, trzasło, spotniało!

    Coć się stało, Bajdało?

    Dmucha w wąsy ze zgrozy, jękiem złemu przeczy -

    Słuchajta, wszystkie wierzby, jak chłop przez sen beczy!



    Sterał we śnie Bajdała

    Pół duszy i pół ciała,

    Lecz po prawdzie niedługo ze zmorą marudził -

    Wyparskał ją nozdrzami, zmarszczył się i zbudził.



    Rzekł Bajdała do szkapy:

    Czemu zwieszasz swe chrapy?

    Trzebać było kopytem Dusiołka przetrącić,

    Zanim zdążył mój spokój w całym polu zmącić!



    Rzekł Bajdała do wołu:

    Czemuś skąpił mozołu?

    Trzebać było rogami Dusiołka postronić,

    Gdy chciał na mnie swej duszy paskudę wyłonić!



    Rzekł Bajdała do Boga:

    O, rety - olaboga!

    Nie dość ci, żeś potworzył mnie, szkapę i wołka,

    Jeszcześ musiał takiego zmajstrować Dusiołka?
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)
  • @Krzysztof J. Wojtas 00:00:54
    "Mógłby Pan to wykazać?
    Bo jak na razie, to gołosłowne twierdzenia."

    Napisałem, nauka Chrystusa i Św. Pawła to religia żydowska, ta prawdziwa, oryginalna.

    Nowy Testament to wykazuje. Ja znam i Stary i Nowy Testament i trochę Talmud (ang. tłum.).

    Widzę ciągłość między ST i NT. Talmud ma inny charakter.
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)
  • @zadziwiony 22:05:33
    "Wiara w autorytety powoduje ..."

    Ja nie opieram się na autorytetach. Jestem takim wolnomyśliclem co stara się być pokorny :) Pan Bóg dał mi pewne talenty i staram się ich nie marnować.
    Dekalog - narzędzie judaizacji (1)

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031